gotowanie od nowa
Uwielbiam gotować. Robię to każdego dnia i dlatego zapewne po wielu latach gotowania z lekka się wypaliłam. Mąż ciągle marudzi, że to już było, że to już mu zbrzydło, a może zjemy coś innego. Ile razy już miałam patelnię nad jego głową…
Koszmar kucharza, jak mu przepisów i pomysłów zabraknie. Może nie pomysłów, bo tu ciągle coś zmieniam w przepisach kulinarnych, ale jak to się mówi, brakuje świeżej krwi. Dlatego postanowiłam zaopatrzyć się w nowe przepisy kulinarne. Zakupiłem kilka książek kucharskich z przepisami, poszukałam w Internecie stron z przepisami i… zakopałam się w przepisach. Teraz nie mam za bardzo czasu na samo gotowanie. Mąż uśmiechnięty od ucha do ucha, bo ciągle przygotowuje mu coś innego, raz jest to kuchnia chińska, raz polska, czasem grecka, to znowu meksykańska. Czasem łapię się za dania wegetariańskie, czasem za mięsne. Nie uwierzycie, nawet pieczywo zaczęłam sama piec.
Mam tych przepisów, oczywiście mowa o nowych przepisach, tyle, że zamknę mu jego szanowną buzie na kilka dobrych lat. A jak je wykorzystam, to zacznę od nowa, a On jak znam życie nawet się nie połapie, że zaczynamy od nowa.
